Cadbury wybiera Polskę. Budowa drugiej fabryki czekolady w Skarbimierzu jest coraz bardziej realna.

 

Cadbury chce zamknąć angielską fabrykę w Keynsham pod Bristolem i przenieść produkcję czekolady do Europy Wschodniej. Miał do wyboru dwie lokalizacje: Słowację i Polskę. A w Polsce – Skarbimierz Osiedle, gdzie właśnie prowadzona jest inna inwestycja Cadbury – fabryka gum do żucia.

Nasz kraj stał się faworytem w tym wyścigu, bo we wtorek wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak podpisał list intencyjny z angielskim koncernem.

– Nie ma w nim szczegółowych zapisów o terminach czy konkretnych kwotach – zastrzega Piotr Żbikowski z biura prasowego Ministerstwa Gospodarki. – Premier Pawlak zadeklarował jedynie, że ministerstwo będzie czyniło starania, aby Polska udzieliła Cadbury pomocy publicznej.

Jako pierwsza informację o liście podała wczoraj „Rzeczpospolita”. Dziennikarzowi gazety udało się potwierdzić ją w kancelarii prawnej, która reprezentuje koncern. – W najbliższych dniach można się spodziewać oficjalnego ogłoszenia decyzji o wyborze Polski jako miejsca nowych inwestycji koncernu – powiedział „Rzeczpospolitej” mec. Marcin Gmaj, wspólnik w kancelarii Baker & McKenzie.

Wczoraj otrzymaliśmy z kancelarii krótki komunikat: – Niestety, nie mamy zgody klienta na dalsze wypowiedzi.

Wiadomo, że Cadbury na budowę nowej fabryki słodyczy i rozbudowę istniejącej w Bielanach pod Wrocławiem chce wydać około 250 mln euro. To dałoby pracę około 500 ludziom.

– Usłyszałem o tych planach, jak wracaliśmy z pracy – mówi Władysław Galant ze Skarbimierza. Pan Władysław, podobnie jak setki innych mieszkańców Brzegu i okolic, dojeżdża do pracy w Oławie. W tym mieście i okolicach powstało kilkanaście fabryk zachodnich koncernów, które wysyłają bezpłatne autobusy po pracowników z powiatu brzeskiego, a nawet nyskiego i opolskiego.

– Jeśli w Cadbury byłaby robota za podobne pieniądze, to każdy chciałby pracować na miejscu – dodaje Władysław Galant.

– Ludzie się znajdą, bo nawet w naszej gminie nie brakuje bezrobotnych – przekonuje Andrzej Pulit, wójt Skarbimierza. – Zresztą widzę, że wielu młodych zaczyna wracać z Zachodu. Jeśli ta informacja o drugiej fabryce potwierdzi się, to będzie to świetna wiadomość dla całej Opolszczyzny.

Marszałek Józef Sebesta: – Bardzo się cieszę z tych informacji, bo będziemy mogli pochwalić się ogromną fabryką, jedną z największych w Polsce. Widać już teraz, że wokół terenów inwestycyjnych w Skarbimierzu, Ujeździe czy Strzelcach Op. zaczyna brakować ludzi, ale wszyscy powinni się przyzwyczaić do tego, że dojazdy 20 czy 30 kilometrów do pracy to dziś norma.

– Tutaj powstaje prawdziwe centrum przemysłowe – cieszy się Marek Góźdź, szef rady poradzieckiego osiedla. – Liczymy nie tylko na pracę, ale też na to, że firmy pomogą nam inwestować w sport czy kulturę.

Jarosław Staśkiewicz

źródło: nto.pl